Chyba znowu tu na dłużej zostanę. Witajcie ponownie, jeżeli jeszcze mnie pamiętacie ;)

piątek, 31 grudnia 2010

[#32] "Blask Księżyca " Rachel Hawthorne

 


Tytuł :   Blask Księżyca (Monnlight)
Autor :   Rachel Hawthorne
Wydawnictwo :   Amber
Ilość stron :  270
Moja ocena :  5/5 rewelacja !

Interesująca opowieść o dziewczynie, która stracił rodziców i musi pokonać swój strach. Gdy wizyty u psychologa nie pomagają zastępczy rodzice wysyłają ją do parku narodowego na kurs przygotowawczy do roli przewodnika lasu. W tym momencie historia nabiera nowego biegu. Spotyka tam , chłopaka którego uważa za niebezpiecznego (tak wiem znowu powiecie miłosna historyjka z happy Endem) , który nie jest zwyczajną osobą oraz miłego studencika . Jak później się okazuje ona tez nie jest tylko zwykłą nastolatką, która straciła rodziców. 

Książka bardzo mnie się podobała mimo iż wiele takich historii już było. Tylko tym razem nie jest tak, że ona zakochuje się w niebezpiecznym facecie, a sama jest niezdarą. Autorka przedstawia nam bardzo ciekawy świat, barwni bohaterzy i zaskakująca akcja. Zaczyna się normalnie, dni jak i w naszym życiu, a pod koniec wszystko wywraca się do góry nogami. Nagle znajdujemy się tak jakby w innym świecie.

Autorka stworzyła główną bohaterkę, która jest silna, nie ma zamiaru się poddawać i walczy o swoje. Przez całą książkę nie było momentów, w którym powiedziałaby/pomyślałaby „nie dam rady” i właśnie dzięki temu zyskała moją sympatię ;) Jedyną rzeczą jak mi się w niej nie podobała było niezdecydowanie w sprawach sercowych. Trochę takie chce być z tym ale ten będzie dla mnie lepszy, ale ja go nie kocham itd.... Na szczęście było to tylko na początku ;]


Mam nadzieje, że kolejne części będą jeszcze lepsze i jeszcze bardziej wciągające. Ten tom był dla mnie odkryciem. Bardzo szybko weszłam w akcje i już jak zaczęłam to nie mogłam odejść od niej. No i jeszcze jeden pozytyw, że przy tej książce nie można było się nudzić i zgubić jak w niektórych książkach.

No to chyba tyle, bo zdradzę za dużo ;)
Zapraszam do przeczytania, bo myślę że warto.

środa, 29 grudnia 2010

[#31] "Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania" - Trudi Canavan

 
Tytuł :   Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania
Autor :   Trudi Canavan
Wydawnictwo :   Galeria Książki
Liczba stron :  201
Moja ocena :   4/5 bardzo dobra

Zanim zacznę swoje rozważania na temat treści książki to zatrzymam się trochę przy okładce i ogólnym wyglądzie książki. Okładka oddaje charakter opowiadań i pozostała zgodna z innymi książkami Trudi, jest o wiele ładniejsza widziana na żywo niż w internecie, no i podoba mi się to że jest ona w twardej okładce gdyż uważam że w miękkiej nie byłaby tak hm... idealna ;),  ale niestety tym razem troszkę ponarzekam na kartki książki... Nienawidzę tak wielkich liter, a do tego ten strasznie gruby papier przez, który ciężko się ją czyta... Gdyby to nie była książka Trudi to chyba żałowałabym tych 30zł, bo tak na prawdę to więcej zapłaciłam za papier, bo treści zmieściłoby się spokojnie na jakiś 150 str...

Ponarzekałam sobie, a teraz zabiorę się za treść ;)
Zbiór tych opowiadań zaczyna się dość słabo; nie tego oczekiwałam po Canavan. Dość nudna historyjka, którą poznajemy dopiero gdy główna bohaterka opowiada o tym swojemu nauczycielowi. Spokojnie można by to bardziej rozwinąć... dlatego pierwsze opowiadanie Szepty Dzieci Mgły otrzymują ode mnie 3/5.

Drugie opowiadanie Szalony uczeń to to na co czekałam ;) Świetna opowieść rozgrywająca się w mieście, które znamy z Trylogii Czarnego Maga . W opowieści tej Trudi pokazała nam co to znaczy miłość między rodzeństwem i szaleństwo, które ogarnia ludzi podczas chęci opanowania świata (ale w tym wypadku tylko jednego państwa). Tragiczne zakończenie, historia pełna krwi...  To opowiadanie otrzymuje 5/5.


Trzecie opowiadanie Markietanka to również dobra opowieść. Na początku wydawało mi się, że będzie po prostu o wojnie między państwami i pokonywaniu wielkich odległości w celu powiększenia państwa, ale to złudne wyobrażenie. Opowieść ta oczywiście powiązana z magią, ale i z siłą śmierci , z tym co dzieje się po niej z duszą ludzi. Bardzo podoba mi się taka walka pomiędzy dobrem a złem. To opowiadanie również zasługuje na 5/5 ;)

Czwarte opowiadanie Przestrzeń dla siebie zaskoczyło mnie i to nawet miło ;) Wyrwana ze świata magii i nie istniejących krain zostałam wprowadzona w normalny świat i opowieść młodej kobiety. Czytając jej pamiętnik ( bo w ten sposób została napisana ta opowieść) byłam zaskoczona, że można coś takiego sobie wyobrazić. Dziewczyna jest normalną kobietą, która wyprowadziła się od rodziców to swojego własnego mieszkania. Jest malarką ale i normalnie pracuje. Pewnego dnia, kiedy odnawia mieszkanie odkrywa maleńki pokój za regałem .... i tego dnia zabawa się zaczyna :] No to opowiadanie zasługuje na 4/5.

I już ostatnie opowiadanko Biuro rzeczy znalezionych, które czytałam już późną nocą opowiada o kobiecie, która zgubiła swój parasol i po prostu stara się go odzyskać w biurze rzeczy znalezionych, no ale ta zwykła historia wcale taka nie jest... Średnie opowiadanko może nie spodobało mi się tak strasznie ponieważ byłam już śpiąca, ale musiałam skończyć tą książkę czy może po prostu po poprzednich rewelacjach to już nie zasłużyło na dużą uwagę. No więc to opowiadanie dostaje 3/5.

Polecam zajrzeć do tej książki i podzielenie się swoimi wrażeniami ;)
To tyle mojego marudzenia na dziś
Pozdrawiam
Mol Książkowy
PustaMiska - akcja charytatywna

Obserwatorzy