Chyba znowu tu na dłużej zostanę. Witajcie ponownie, jeżeli jeszcze mnie pamiętacie ;)

piątek, 31 grudnia 2010

[#33] "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" Rick Riordan

To ostatnia notka w tym roku więc życzę Wam wszystkiego najlepszego i miłych chwil spędzonych nad książkami  w 2011 roku ;)
 
Tytuły :   Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy :
1)      Złodziej pioruna (The lightning thief)
2)      Morze potworów (The Sea of monsters)
3)      Klątwa tytana ( The Titan's Curse)
4)      Bitwa w Labiryncie (The Battle of the Labyrinth)
Autor : Rick Riordan
Wydawnictwo  : Galeria Książki
Ilość stron :
1)      400
2)      276
3)   312
4)      364
Moja ocena :   5/5 rewelacja

Rick Riordan w swoich książkach pokazuje nam świat mitologii greckiej w nowoczesny i interesujący sposób. Książki te opowiadają o młodych herosach (pół bogowie pół ludzie), którzy muszą pokonać mitologiczne potwory oraz odradzającego się Kronosa.  Cała historia przeniesiona jest do Ameryki. Olimp ma swoją siedzibę gdzie indziej, a herosi mają swój własny Obóz Herosów.

Każdy tom zabiera nas w niesamowite miejsca i przypomniał mi, że mimo mitologia jest w kanonie lektur to można spokojnie po kilku latach znów po nią sięgnąć i cieszyć się tymi wspaniałymi historiami. Myślę, że dzięki niemu młode pokolenie pozna świat bogów w inny łatwiejszy sposób. Ostatnio bardzo często słysze, że mitologia to nudy, ale z reguły ludzie przeczytali tylko kilka jej „rozdziałów”, albo nawet do niej nie zajrzeli. Tymczasem te książki bardzo im się podobają, dlatego namawiam ich do sięgnięcia po „starą” dobrą mitologie np. Parandowskiego.

Autor tych książek odświeżył stare postacie i stworzył historię pełną akcji, przerażających chwil, ale również przedstawił bogów jako okrutne i niewdzięczne postacie. Cały ten świat nie jest łatwy i miły, ale pełen trudnych chwil i momentów, w których herosi muszą poświęcić swoje życie dla ratowania świata i Olimpu. Książki te tak mnie wciągnęły, że nie jadłam, nie piłam i nie wstawałam z łóżka bo musiałam poznać co dzieje się dalej, a jak dla mnie to najlepszy dowód, że książki te zasługują na moją uwagę ;)

Już na rynku pojawił się tom 5, którego nie mam zamiaru pominąć no i z tego co czytam na stronie autora tomów będzie 7 ;) EDIT - przepraszam wprowadziłam w błą tomów jest 5 ale do tego o ile opublikowane będą w Polsce to jeszcze są 3 opowiadania i przewodnik po potworach ;]

A na stronie www.percyjackson.pl można przeczytać opowiadanie Percy Jackson i Spiżowy Smok

Także polecam i zapraszam do opowiedzenia o swoich wrażeniach.
Pozdrawiam
Mol Książkowy ;]

[#32] "Blask Księżyca " Rachel Hawthorne

 


Tytuł :   Blask Księżyca (Monnlight)
Autor :   Rachel Hawthorne
Wydawnictwo :   Amber
Ilość stron :  270
Moja ocena :  5/5 rewelacja !

Interesująca opowieść o dziewczynie, która stracił rodziców i musi pokonać swój strach. Gdy wizyty u psychologa nie pomagają zastępczy rodzice wysyłają ją do parku narodowego na kurs przygotowawczy do roli przewodnika lasu. W tym momencie historia nabiera nowego biegu. Spotyka tam , chłopaka którego uważa za niebezpiecznego (tak wiem znowu powiecie miłosna historyjka z happy Endem) , który nie jest zwyczajną osobą oraz miłego studencika . Jak później się okazuje ona tez nie jest tylko zwykłą nastolatką, która straciła rodziców. 

Książka bardzo mnie się podobała mimo iż wiele takich historii już było. Tylko tym razem nie jest tak, że ona zakochuje się w niebezpiecznym facecie, a sama jest niezdarą. Autorka przedstawia nam bardzo ciekawy świat, barwni bohaterzy i zaskakująca akcja. Zaczyna się normalnie, dni jak i w naszym życiu, a pod koniec wszystko wywraca się do góry nogami. Nagle znajdujemy się tak jakby w innym świecie.

Autorka stworzyła główną bohaterkę, która jest silna, nie ma zamiaru się poddawać i walczy o swoje. Przez całą książkę nie było momentów, w którym powiedziałaby/pomyślałaby „nie dam rady” i właśnie dzięki temu zyskała moją sympatię ;) Jedyną rzeczą jak mi się w niej nie podobała było niezdecydowanie w sprawach sercowych. Trochę takie chce być z tym ale ten będzie dla mnie lepszy, ale ja go nie kocham itd.... Na szczęście było to tylko na początku ;]


Mam nadzieje, że kolejne części będą jeszcze lepsze i jeszcze bardziej wciągające. Ten tom był dla mnie odkryciem. Bardzo szybko weszłam w akcje i już jak zaczęłam to nie mogłam odejść od niej. No i jeszcze jeden pozytyw, że przy tej książce nie można było się nudzić i zgubić jak w niektórych książkach.

No to chyba tyle, bo zdradzę za dużo ;)
Zapraszam do przeczytania, bo myślę że warto.

środa, 29 grudnia 2010

[#31] "Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania" - Trudi Canavan

 
Tytuł :   Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania
Autor :   Trudi Canavan
Wydawnictwo :   Galeria Książki
Liczba stron :  201
Moja ocena :   4/5 bardzo dobra

Zanim zacznę swoje rozważania na temat treści książki to zatrzymam się trochę przy okładce i ogólnym wyglądzie książki. Okładka oddaje charakter opowiadań i pozostała zgodna z innymi książkami Trudi, jest o wiele ładniejsza widziana na żywo niż w internecie, no i podoba mi się to że jest ona w twardej okładce gdyż uważam że w miękkiej nie byłaby tak hm... idealna ;),  ale niestety tym razem troszkę ponarzekam na kartki książki... Nienawidzę tak wielkich liter, a do tego ten strasznie gruby papier przez, który ciężko się ją czyta... Gdyby to nie była książka Trudi to chyba żałowałabym tych 30zł, bo tak na prawdę to więcej zapłaciłam za papier, bo treści zmieściłoby się spokojnie na jakiś 150 str...

Ponarzekałam sobie, a teraz zabiorę się za treść ;)
Zbiór tych opowiadań zaczyna się dość słabo; nie tego oczekiwałam po Canavan. Dość nudna historyjka, którą poznajemy dopiero gdy główna bohaterka opowiada o tym swojemu nauczycielowi. Spokojnie można by to bardziej rozwinąć... dlatego pierwsze opowiadanie Szepty Dzieci Mgły otrzymują ode mnie 3/5.

Drugie opowiadanie Szalony uczeń to to na co czekałam ;) Świetna opowieść rozgrywająca się w mieście, które znamy z Trylogii Czarnego Maga . W opowieści tej Trudi pokazała nam co to znaczy miłość między rodzeństwem i szaleństwo, które ogarnia ludzi podczas chęci opanowania świata (ale w tym wypadku tylko jednego państwa). Tragiczne zakończenie, historia pełna krwi...  To opowiadanie otrzymuje 5/5.


Trzecie opowiadanie Markietanka to również dobra opowieść. Na początku wydawało mi się, że będzie po prostu o wojnie między państwami i pokonywaniu wielkich odległości w celu powiększenia państwa, ale to złudne wyobrażenie. Opowieść ta oczywiście powiązana z magią, ale i z siłą śmierci , z tym co dzieje się po niej z duszą ludzi. Bardzo podoba mi się taka walka pomiędzy dobrem a złem. To opowiadanie również zasługuje na 5/5 ;)

Czwarte opowiadanie Przestrzeń dla siebie zaskoczyło mnie i to nawet miło ;) Wyrwana ze świata magii i nie istniejących krain zostałam wprowadzona w normalny świat i opowieść młodej kobiety. Czytając jej pamiętnik ( bo w ten sposób została napisana ta opowieść) byłam zaskoczona, że można coś takiego sobie wyobrazić. Dziewczyna jest normalną kobietą, która wyprowadziła się od rodziców to swojego własnego mieszkania. Jest malarką ale i normalnie pracuje. Pewnego dnia, kiedy odnawia mieszkanie odkrywa maleńki pokój za regałem .... i tego dnia zabawa się zaczyna :] No to opowiadanie zasługuje na 4/5.

I już ostatnie opowiadanko Biuro rzeczy znalezionych, które czytałam już późną nocą opowiada o kobiecie, która zgubiła swój parasol i po prostu stara się go odzyskać w biurze rzeczy znalezionych, no ale ta zwykła historia wcale taka nie jest... Średnie opowiadanko może nie spodobało mi się tak strasznie ponieważ byłam już śpiąca, ale musiałam skończyć tą książkę czy może po prostu po poprzednich rewelacjach to już nie zasłużyło na dużą uwagę. No więc to opowiadanie dostaje 3/5.

Polecam zajrzeć do tej książki i podzielenie się swoimi wrażeniami ;)
To tyle mojego marudzenia na dziś
Pozdrawiam
Mol Książkowy

wtorek, 28 grudnia 2010

[#30] "Dziedzictwo" - Melissa de la Cruz


Tytuł :   Dziedzictwo (The Van Alen Legacy)
Autor :   Melissa de la Cruz
Cykl :   Błękitnokrwiści tom 4
Wydawnictwo : Jaguar
Liczba stron :  350
Moja ocena :   4/5 bardzo dobra 


No tak najtrudniej po tej ksiażce jest mi napisać recenzję ponieważ nie chce zdradzić Wam za wiele szczegółów i spowodować, że lektura nie będzie tak przyjemna ;).

Zacznę od tego, że tom ten jest bardzo interesujący, pełny zaskakujących wydarzeń. Wyjaśnia nam co dzieje się z Bliss i, kto jest tym starcem w bieli.Dziedzictwo opowiada o losach Schuyler , która została oskarżona o zamordowanie swojego dziadka Lawrenca. Dziewczyna ucieka wraz ze swoim zausznikiem, bez którego nie poradziłaby sobie w tym wielkim świecie. Niestety cala jej historia znowu się komplikuje kiedy na jej drodze pojawia się Abbadon, Anioł Zagłady...

Cała ksiażka podzielona jest na rozdziały poświęcone różnym osobą. Poznajemy jednocześnie historię Mimi, Bliss i Schuyler. Każda z dziewczyn na początku musi borykać się z przeciwnościami losu i walczyć z największymi wrogami. Ich historia pod koniec ksiązki staję się całością i nie jest już to takie uciążliwe. Ja na przykład miałam problemy w zorientowaniu się w którą historię właśnie weszłam. Gdyby nie imię bohaterki na początku rozdziału miałabym wielki mętlik w głowie. .

Mimi pokazuje, że jednak ma serce i nie jest wredna. Po prostu poszukuje swojej prawdziwej miłości i całe życie myślała że tym jedynym jest właśnie Abaddon.
Bliss okazuje się bardzo mądrą i odważną dziewczyną, która w imire przyjaźni postanowiła oddać wszystko/
Natomiast Schuyler stara suię odnaleźć szczęście po tym wszystkim co ją spotkało. Dlaej pokazuje nam że jest dziewczyną szczerą i próbuje na prawde sprawić aby świat błękitnokrwistych ponownie może być bezpieczny.

Książka mimo wszystko podobała mnie się, a najbardziej zaintersowała mnie końcówka, której się nie spodziewałam i zdradzę z niej tylko jedno wszystkie z tych bohaterek musiały podjąć na prawdę wielkie wyzwanie i trud... Nie wierzyłam, że one są w stanie tak wiele pośiwęcić i tak się zmienić...

Z wielką przyjemnością przeczytam 5 tom i na mam nadzieje że będzie on tak samo dobry jak poprzednie, a nie jest pisany tylko po to, żeby autorka na nim zarobiła... Chce być tak samo zadowolona z przeczytania jej  jak teraz ;) Polecam bo mimo iż ta książka jest o wampirach to jak dla mnie nie jest to tak łatwa historia jak Zmierzch i daje dużo więcej do myślenia... ( I od razu bardzo przepraszam fanki Edzia, no ale nie oszukujmy sie Zmierzch nie jest wcale takim arcydziełem...).

poniedziałek, 27 grudnia 2010

A jak u Was po świętach ?

No jak Wam się święta udały ? Prezenty ? Jakieś interesujące książki ?

U mnie w tym roku rodzina już nie wiedziała co mam a czego nie wiec postanowiła wspomóc mnie grubą kaską, którą przeznaczę w niedalekiej przyszłości na książki i inne duperelki ;)

Teraz w święta troszkę czasu mam więc książki się czytają tylko jakoś brak natchnienia na napisanie paru słów recenzji ;/  No ale może później opisze chociaż kilka książek w skrócie ;)

No i może takie małe podsumowanie co do 52 książek :

W tym roku udało mi się przeczytać 37 i mam zamiar doczytać przynajmniej do 40  książek ale zaczęłam interesować się tą akcją od sierpnia 2010 więc nie jest tak źle ;)
A książki które przeczytałam to :
1. Kapłanka w Bieli - Trudi Canavan
2. Ostatnia z Dzikich - Trudi Canavan
3. Baśnie Barda Beedle'a - J.K. Rowling
4. Portret Doriana Graya - Oscar Wilde
5. Świętoszek - Molier
6. Drugie życie Bree Tanner - Stephenie Meyer
7. Przebudzenie. Walka. Szał. - L.J. Smith
8. Dolina Szkieletów - Patrick Carman
9. Truskawkowe pola - Jordi Sierra i Fabra
10. Umarli czasu nie liczą - Kim Harrison
11. Cyrk Odmieńców - Darenn Shan
12. W okowach lodu - Maria Guadalupe Harris
13. Cierpienia młodego Wertera - J.W.Goethe
14. Misery - Stephen King
15. Piratika. Prawdziwie Morska Historia. Akt pierwszy - Tanith Lee
16. Miasto Szkła - Cassandra Clare
17. Akademia Wampirów - Richelle Mead
18. Nieświęte duchy - Stacia Kane
19. Wybrana - P.C. Cast i K.Cast
20. Randki z piekła - autor zbiorowy
21. Ever - Alyson Noel
22. Mrok - L.J. Smith
23. Martwy aż do zmroku - Charlaine Harris
24. Objawienie - Melissa de la Cruz 
25. Wakacje z piekła -autor zbiorowy
26. Powrót o zmierzchu - L.J.Smith
27. Tajemnica Starego Mistrza - Joseph Delaney
28. Błękitna Godzina - Alyson Noel
29. Poskromienie Złośnicy - William Shakespeare
30. Dziedzictwo - Melissa de la Cruz
31. Świat wampirów. Od Draculi do Edwarda - Manuela Dunn-Mascetti
32. Samotność : Jak sobie z nią radzić - Tony Lake
33. W szponach mrozu - Richelle Mead
34. Mistrz Piorunów -Pierdomenico Baccalario
35. Labirynt Cienia - Pierdomenico Baccalario
36. Klątwa Tytana - Rick Riordan
37. Dziady cz. III - Adam Mickiewicz
38. Bitwa w Labiryncie - Rick Riordan 
39. Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania - Trudi Canavan
40.

A Wam jak poszło ? Mam nadzieje, że o wiele lepiej niż mi ;) Wiadomo musimy zacząć czytać książki i spowodować żeby coraz więcej ludzi zaczęło je czytać no bo niestety niedługo dojdzie do tego że nie będziemy sięgać po książki w ogóle, a nasz rząd jeszcze to młodszym pokoleniom utrudnia i zniechęca np. dlatego że książki są coraz droższe i rodziców na nie nie stać.... A przecież nie każde dziecko ma w pobliżu domu bibliotekę...

sobota, 11 grudnia 2010

[#29] "Poskromienie złośnicy "- William Shakespeare

Tytuł :   Poskromienie złośnicy (Taming of the Shrew)
Autor :  William Shakespeare
Wydawnictwo :   Znak
Liczba stron :   172
Moja ocena :   4/5 bardzo dobra 


Mimo iż nie  przepadam za dramatami to książka ta bardzo miło mnie zaskoczyła. Jak dotąd tego typu książki były dla mnie nudne i sięgałam po nie tylko wtedy gdy znajdowały się wśród lektur szkolnych. Książkę tą otrzymałam w prezencie od kolegi i od razu odczytałam "małą" aluzję...

Poskromienie złośnicy opowiada historię kobiety, która  jest bardzo wybredna, zawsze stawia na swoim, twierdzi, że może pozwolić sobie na wszystko, jest nieznośna i pyszna (ale nie w sensie że smaczna ;)). Przypuszczam że stała się taka dlatego że nie mogła wyjść za mąż. Dopóki nie trafiła na przeciwnika równego sobie nikt nie potrafił jej "ujarzmić".

Książka ta jest bardzo interesująca i ma wyjątkową tematykę. Shakespeare przedstawił myślę, że problem ponad czasowy. Wiele kobiet i mężczyzn w jego czasach i teraz są takimi "złośnicami". Myślę również, że tacy ludzie będą zawsze i raczej nie wiele w tej sprawie można zmienić...

 Z czystym sumieniem mogę polecić tą cienką książkę i byłabym nawet za tym żeby wprowadzić ją do lektur szkolnych np. dla liceum

wtorek, 7 grudnia 2010

[#28] Błękitna godzina - Alyson Noel

Tytuł :   Błękitna godzina
Autor :   Alyson Noel
Wydawnictwo :   Dolnośląskie
Liczba stron :   284
Cykl :   Nieśmiertelni tom 2
Moja ocena :   4/5  bardzo dobra

Drugi tom sagi Nieśmiertelni zaskoczył mnie tym, że zawarte w nim były dość intrygujące i dość dziwne zdarzenia. Ever w tej części musi zmagać się z przeciwnościami losu i doprowadzić do uratowania swojej miłości. Mimo wszystkich przykrości i ataków na jej osobę nie poddaje się i dąży do celu.

Troszkę może o treści :
W szkole Ever pojawia się nowy chłopak Romano. Dziewczyna od początku nie darzy go sympatią i ma co do niego wiele wątpliwości. Jej najbliższy przyjaciel Miles ma odegrać role w przedstawieniu podczas którego akcja książki się bardzo rozkręca :) Dziewczyna zaskoczona obrotem spraw za wszelką cenę stara się żeby wszystko wróciło na dobre tory...

Romano był mimo wszystko dość sympatyczną postacią i myślę, że w łatwy sposób zająłby miejsce Damena chłopaka Ever. Autorka wprowadzając go w świat Ever nie do końca wyjaśnia nam kim on jest i skąd pochodzi... Prawdopodobnie wszystko wyjaśni się w 3 tomie.

Książka ma bardzo dobre zakończenie i wprowadza nas w jeszcze bardziej magiczny świat, powodując przy tym, że z miłą chęcią sięgnę po 3 tom gdyż bardzo chciałam cały czas dowiedzieć się co będzie dalej. Autorka pozostawia nas w wielkiej niepewności i strachu. Mam nadzieje, że nie rozczaruje mnie ten trzeci tomik...

Pozdrawiam Mol Książkowy

sobota, 6 listopada 2010

[#27] Dwie książki w skrócie ;)




Tytuł :   Objawienie (Revelations)
Autor :   Melissa de la Cruz
Wydawnictwo :   Jaguar
Cykl :   Błękitnokrwiści tom 3
Liczba stron :   300
Moja ocena :   4/5   bardzo dobra






Trzeci tom Błękitnokrwistych zabiera nas ponownie w świat "modnych" wampirów.  W tej części Schuler musi zmierzyć się ze swoją miłością do Jacka, z krzywdą którą wyrządziła najbliższemu przyjacielowi oraz ze srebnokrwistymi. 
Schuler musi zamieszkać w domu Charlesa Forcea wraz z Mimi i Jackiem, ale wbrew pozorom nie jest to takie złe. Jej dziadek wyjeżdża do Brazylii aby tak uporać się z największym problemem całej "rodziny" wampirów...


Ta książka nie jest może jakaś strasznie dobra ale mimo romansidła z wampirami w roli głównej momentami książka ukazuję na prawdę interesujące i pełne zwrotów akcji chwile... Ta seria zapowiadała się na nudną i męczącą ale na szczęście każdy kolejny tom powoduję że patrzę na nią z  optymizmem... Schuler to postać dość interesująca, ale trochę denerwuję mnie to, że jest taka niezdecydowana. Nie wie co ma zrobić w sprawie swojej przyjaźni z Olivierem. No dobrze ale po co zrobiła go swoim familiantem ?? Nie mogła znaleźć kogoś lepszego?? Żałosne jest też to, że musi się ukrywać ze swoją miłością... Tak jakby nie potrafiła zawalczyć o swoje... Jack natomiast jak dla mnie jest dwulicowy i obawiam się że w przyszłości to nie on na tym ucierpi... Powinien wreszcie zrozumieć, że więź to nie wszystko... 


Niesamowity zwrot akcji na końcu książki spowodował, że chcę przeczytać czwartą część... Autorka pozostawiła mnie z wielką liczbą pytań.  Co będzie z Bliss i Schuler ??? Czy srebnokrwiści dalej będą atakować ??? Kto jeszcze będzie musiał zginąć żeby wszystko wróciło do normy ??? 








Tytuł :   Wakacje z piekła  (Vacations from Hell)
Autorki :   Cassandra Clare, Claudia Gray, Maureen Johnson, Libba Bray, Sarah Mlynowski
Wydawnictwo :   Amber
Liczba stron :   304
Moja ocena :  3/5   dobra


Książka ta to zbiór 5 opowiadań o wakacjach ze śmiercią w tle. Czarownica wysysająca duszę, wampiry na luksusowym statku, nastoletnie czarownice, które dla miłości zrobią wszystko, opowieść, która powoduje, że ludzie się zmieniają oraz pakt z Diabłem. Każda z tych opowieści powoduję odrobinę uśmiech na twarzy, ale przede wszystkim wywołuje dreszcze. Autorki bestsellerowych książek w tych opowiadaniach również mnie nie zawiodły. 


Ze wszystkich pięciu opowieści najbardziej intrygująca była opowieść o grupce przyjaciół, która wyruszyła w wycieczkę do Europy. Docierają do miasta gdzie ma się odbyć "festiwal"... ku ich zdziwieniu zamiast niego znajdują się w samym środku strasznych wydarzeń. Opowiadanie to nosi tytuł "Nigdzie nie jest bezpiecznie" i napisała je Libba Bray. W jej opowieści jest pełno krwi i zdarzeń nie z tej ziemi. Główny bohater jest bardzo interesującym młodym człowiekiem, który ma przeczucie, że nie powinni się znajdować w tym mieście. Jest osobą, która łatwo ulega presji grupy. Gdyby nie on pewnie ta historia skończyłaby się o wiele gorzej...


Książkę odbieram dość pozytywnie. Gdy po nią sięgałam myślałam, że będą to kolejne romansidła z wampirami w roli głównej, ale na szczęście pisarki potrafią jeszcze pisać o czymś innym niż te "wybryki natury", które teraz zalegają na rynku.  Tak więc gratuluję tym panią i nie żałuję czasu poświęconego tym opowiadaniom ;)


Tytuły opowiadań :
1. Łowy - Sarah Mlynowski (słabe)
2.Dom Luster - Cassandra Clare (jak na tą panią bardzo słabe)
3.Nie lubię twojej dziewczyny - Claudia Gray( historyjka miłosna z czarami w tle; średnie)
4. Dekret o podejrzanych - Maureen Johnson ( dość ciekawe)
5. Nigdzie nie jest bezpiecznie - Libba Bray  (doskonałe;)) 



wtorek, 2 listopada 2010

[#26] "Martwy aż do zmroku" Charlaine Harris

Tytuł :   Martwy aż do zmroku (Dead Until Dark)
Autor :    Charlaine Harris
Wydawnictwo:   MAG
Cykl :   Sookie Stackhouse tom 1
Liczba stron:   386
Moja ocena :   3/5   dobra


Książkę tą poleciła mi koleżanka, no i do tego jest to bestseller.... 
ale  nie jest ona wystarczająco dobra... W książce tej wampiry
stają się zwykłymi obywatelami, pojawiającymi się tylko
nocą, mają swoją syntetyczną krew, bary i hotele...
Główną bohaterką książki jest Sookie, barmanka mieszkająca z babcią,
posiadająca zdolność czytania w myślach. Pewnego dnia do jej baru
wchodzi wampir... Pierwszy w okolicy jej miasta. Sookie nie może się
powstrzymać i zaczyna z nim rozmawiać. Ale to dopiero początek historii.
W mieście niespodziewanie dochodzi do zabijania kobiet, które miały styczność
z wampirami...

Książka obraca się wokół seksu i "pożywianiu" się wampirów tz. zwolennikami kłów. Główna bohaterka jest pustą dziewczyną, która non stop kochałaby się ze swoim wampirem. Przez całą książkę mówi  "mój wampir", "mojemu wampirowi", tak jakby nie miał on imienia.... 

Bill to jakiś taki mało interesujący wampir... Miałam wrażenie, że jest znudzony życiem i ujawnienie się światu było według niego błędem... Ciągle pojawia się gdy dzieje się coś złego, ale hm... w najgorszym momencie nawet nie wie co dzieje się z Sookie... 

Inne wampiry pokazane są jak jakieś krwiożercze bestie. Kompletnie inne niż Bill, ale tak szczerze czy te nie są ciekawsze ??? :)  Chyba najciekawszym z nich był Eric ;) Najstarszy z wampirów,który bardzo interesuje się Sookie  i myślę, że wątek ten może rozwinąć się w kolejnych częściach ;)

Ogólnie ta książka była podobna do Zmierzchu... Ona piękna on również no i te złe postacie... na prawdę może do tej książki nie dorosłam no ale to wszystko było nudne i jakoś tak słabo opowiedziane... gdyby nie wątki z morderstwami to chyba bym się zanudziła na śmierć xD

niedziela, 31 października 2010

[#25] "Mrok" L.J.Smith



Tytuł :   Mrok  (Dark Reunion)
Autor :   L.J. Smith
Wydawnictwo :   Amber
Cykl :   Pamiętniki Wampirów tom 4
Liczba stron :   223
Moja ocena :   5/5 rewelacja

Czwarty tom Pamiętników Wampirów zachwycił mnie bardzo ciekawą fabułą. Główną rolę w tej części odgrywa Bonnie - czarownica, przyjaciółka Eleny. Po śmierci Eleny świat jej bliskich staje się okrutny. Bonnie dostaje w śnie wiadomość od zmarłej przyjaciółki. Mieszkańcom Fell’s Church grozi niebezpieczeństwo. W ich mieście pojawiła się krwiożercza bestia. Elena każe Bonnie wezwać do pomocy Stefano. Od momentu gdy on i jego brat pojawiają się w mieście dochodzi do coraz większych szkód i morderstw.

W tej części rola Bonnie była kluczowa. Gdyby nie jej zdolności nie udałoby im się dowiedzieć, że grozi im niebezpieczeństwo. Jest dzielną dziewczyną, która nie poddaje się mimo, iż używając swoich mocy wzywa zło… W pierwszych częściach wydawało mi się, że jest pustą dziewczyną, tak jak i Elena na początku, a teraz przeszła wielką przemianę. Nie myślałam, że jest w stanie zrobić dla Stefano wszystko byle tylko go uszczęśliwić. Nie radzi sobie z brakiem Eleny, dlatego mimo strasznych wizji z nią w rolach głównych, cieszy się z każdego „spotkania” z nią. Bonnie zaczyna myśleć o Damonie i Stefano jak o prawdziwych przyjaciołach. Przestaje się ich bać. Myślę, że zrobiła to przede wszystkim dla Eleny. Poznajemy również niezwykłą przeszłość jednego z mniej ważnych bohaterów…
W tej części Stefano jest pokazany jako postać pełna cierpienia, nerwów i bólu spowodowanych stratą ukochanej. Na wezwanie Bonnie odpowiada bez zastanowienia i postanawia spełnić prośbę Eleny. Walczy na śmierć i życie aby uratować ludzkie istnienia i nawet w momencie kryzysu nie ma zamiaru skorzystać z ciepłej krwi… W porównaniu do jego brata Damona cierpi dodatkowo kiedy nie udaje mu się uratować kilku znajomych Eleny.

Damon mimo iż jest przestawiony jako zły typ, to w miarę swoich możliwości o dziwo ratuje ludzi. W końcowych rozdziałach nawet jest gotowy oddać życie za brata. Po raz pierwszy miłość braterska przezwyciężyła złość i nienawiść do brata, który odebrał mu kiedyś Kathrien.  Postanawia wypełnić prośbę przedśmiertną Eleny…

Ciemny charakter książki jest przerażający i nareszcie możemy poczytać coś mrożącego krew w żyłach o wampirach a nie tylko książki przypominające ukochaną sagę nastolatek, której nazwy nawet nie trzeba wymieniać xD Nie jest zwykłym, rozlazłym „potworkiem” tylko prawdziwą bestią. Ta seria jest 100 razy lepsza od sagi pani Meyer i mam nadzieje że nastolatki ją również odnajdą ;)

Polecam tą krótką  opowieść i zapraszam do dzielenia się swoimi wrażeniami ;) I w najbliższej przyszłości zapraszam do przeczytania recenzji 5 tomu Pamiętników Wampirów ;)

sobota, 30 października 2010

[#24] "Ever. Miłość nigdy nie umiera" Alyson Noël




Tytuł :   Ever. Miłość nigdy nie umiera. (Evermore)
Autor :   Alyson Noël
Wydawnictwo :   Dolnośląskie
Cykl :   Nieśmiertelni tom 1
Liczba stron :   298
Moja ocena :   4/5 bardzo dobra

Ever. Miłość nigdy nie umiera opowiada o dziewczynie, która w wyniku dziwnego wypadku „otrzymuje” dar widzenia aury ludzi i czytania im w myślach. Przez swoje zdolności staje się dziwadłem i pośmiewiskiem szkoły. Zamyka się w sobie, zaczyna ubierać się w workowate ciuchy i aby nie słyszeć napływu myśli innych słucha muzyki, której nie lubi. Pewnego dnia w jej szkole pojawia się nowy uczeń. Chłopak powoduje, że gdy Ever jest przy nim jej zdolności przestają działać…

Bardzo dobrze mi się ją czytało i na szczęście książka nie pozwalała mi na odłożenie jej.  Ever jest bardzo ciekawą postacią. Jest zamknięta w sobie ale wie wszystko to co o niej mówią i przyjmuje to, nawet przestaje ją to interesować. Nawet jest skłonna spowodować zanik swoich mocy, którą inni pewnie z chęcią by posiadali. Nawet po to żeby się na kimś zemścić. Przez swoją niechęć do swoich umiejętności popada w nałóg… Dopiero gdy pojawia się Damen dziewczyna zaczyna próbować odczytać coś z jego umysłu… Niestety nie widzi ani jego aury, ani tego co myśli. Zawiedziona stara się go unikać, ale on jest nią zbyt zainteresowany… Dziewczyna zmienia się nie do poznania. Gdy czytałam opis jej wyglądu i zachowania przed wypadkiem, była taka jak większość nastolatek – pusta i zapatrzona w to kto z kim chodzi i jak się ubiera. Po wypadku zaczyna być dla innych nudna, ale jak dla mnie mądrzejsza…

Damen na początku wydawał się być straszny i dziwnie podobny do wielu bohaterów książek dla nastolatek. Pomyślałam że to znowu człowiek o nadprzyrodzonych mocach ( nie wiem może nawet wampir lub wilkołak) w którym kochają się wszystkie dziewczyny tylko dlatego że potrafi je zaczarować… Ale na szczęście pozory mylą ;) Jest bardzo sympatyczny i intrygujący. Momentami nie potrafiłam rozgryźć o co mu chodzi, ale odpowiedzią na wszystko jest kilka ostatnich rozdziałów ;)

Polecam  ;) To na prawdę ciekawa książka, pełna zagadek i nadprzyrodzonych zdarzeń, ale nie są potrzebne do tego wampiry, anioły lub wilkołaki ;)

sobota, 23 października 2010

[#23] "Wybrana" K. Cast i P.C. Cast





Tytuł :   Wybrana (Chosen)
Autor :   Kristin Cast i Phyllis Christine Cast
Wydawnictwo :   Książnica
Cykl :   Dom Nocy tom 3
Liczba stron :   293
Moja ocena : 3/5  dobra


Ta część podobała mnie się tak średnio. Z jednej strony prawie każdy tekst i zachowanie Zoey było irytujące i powodowało, że chciałam odłożyć książkę... No ale, że każdej książce daję drugą szansę dobrnęłam do końca i.... nie żałuję ;)

Zoey musi w tej części zmierzyć się z tym co stało się z jej koleżanką Stevie Rae i z jej uczuciem do Heatha, Ericka i Lorena... Dziewczyna nie poddaje się, ale za swoje postępki dostaję na końcu książki nauczkę... Zoey w tej części zachowuję się dla mnie jak panna spod latarni i ciąglę myślę czemu dała się tak wykorzystywać... Zaślepiona miłością i niepowtarzalną rządzą krwi nie potrafi zapanować nad swoimi czynami i myślami... Pod koniec książki już nawet widzi w Strażniku pięknego mężczyznę... Przypomina w tej części Afrodytę, która jak dla mnie jest w tej części "za miękka"... 

Już pod koniec książki interesowała mnie co będzie dalej, może dlatego że Zoey dostała nauczkę i cierpiała tak jak inni... Wiem że jestem wredna ale nie na widzę takich dziewczyn... W szczególności, że zachowuję się prawie tak samo jak jej wróg... Jedynym pozytywnym aspektem tej książki było to co zrobiła dla Stevie Rae i tylko dlatego Zoey ma odrobinę mojego szacunku...

Teraz poszukuje 4 części ... Mam nadzieje że w kolejnej książce Zoey się zmieni i czytanie będzie przyjemniejsze...


niedziela, 17 października 2010

[#22] " Akademia Wampirów" Richelle Mead




Tytuł :   Akademia Wampirów (Vampire Academy)
Autor :  Richelle Mead
Cykl :  Akademia Wampirów tom 1
Wydawnictwo :  Nasza Księgarnia
Liczba stron :   336
Moja ocena :   5/5 rewelacja


Akademia Wampirów to jak sama nazwa wskazuje książka o młodych i dorosłych wampirach. W książce tej podzielono wampiry na trzy kategorie :
1. Moroje - wampiry czystej krwi, członkowie rodzin królewskich
2. Dampiry - w ich żyłach płynie krew ludzi i wampirów
3. Strzygi - Dampiry lub Moroje, które wypiły krew swoich braci powodując ich śmierć.

Po raz pierwszy spotykam się w książkach o wampirach z tym, że mogą mieć one dzieci między soba ale też z ludźmi. I może dlatego jest ona taka wyjątkowa ?? ;) Bohaterki Akademii Wampirów - Lissie i jej strażniczkę Rosę,  poznajemy w momencie kiedy po długim przebywaniu poza murami szkoły skąd uciekły, zostają złapane przez strażników i zaprowadzone do domu. Na miejscu dziewczyny musza zmierzyć się z plotkami i pomówieniami ze strony nauczycieli i rówieśników. 

Gdy dziewczyny są w szkole dowiadujemy się, że każdy Moroj posiada swoją moc pochodzącą od jednego z czterech żywiołów. Natomiast Lissie ma moc, ale nikt nie wierzy, że jest ona prawdziwa. Dziewczynę łączy z jej przyjaciółką Rose spora i niespotykana do tej pory więź.

Moją ulubioną bohaterką tej książki jest Rose. Jest ona bardzo bystra, odważna i pomysłowa. Swoimi czynami pokazuje nam jak bardzo zależy jej na Lissie i co jest gotowa dla niej zrobić. Nie powstrzyma ja nic, a dzięki więzi, która łączy dziewczyny, zawsze wie kiedy Lissie jest w niebezpieczeństwie i kiedy potrzebuję ją mieć koło siebie. Jest osobą, której emocje można czytać jak z otwartej księgi. Jest nerwowa i uważa, że lepiej żeby dostała karę od dyrekcji niż ktoś miałby sprawiać przykrość lub ból jej przyjaciółce.

Bardzo podoba mi się też wprowadzenie wątku miłosnego między Rose a Dymitrem oraz tak dziwne wątki rodzinne. Autorka spowodowała, że w trakcie czytania są momenty kiedy możemy odprężyć się  po momentach, w których odczuwamy strach i ból bohaterów.

Dymitr jest również ciekawą postacią. Podczas czytania o nim bardzo się rozluźniałam i odpływałam. Moje myśli były już wtedy poświęcone tylko niemu ;) Jest on chłopakiem, którego wyobrażam sobie jako silnego i odważnego mężczyznę, ukrywającego swoje emocję , z powodu strachu przed konsekwencjami.  Mimo wszystko jest on bardzo sympatyczną postacią.

Książka napisana jest łatwym i przyjemnym językiem. Nie było momentu kiedy bym sie nudziła i odkładała książkę na rzecz innej.  Momentami bardzo wzruszająca, a momentami straszna. Niesamowita końcówka zwaliła mnie z nóg. I jest to kolejna książka, z której wyciągam taką radę na dalsze życie : " Nie zawsze każdy jest taki dobry i uczciwy jak się wydaję na początku" . Książka ta pokazuje nam również, że nawet rodzinie nie można zawsze wierzyć...

Polecam bardzo tą książkę i zapraszam do dzielenia się swoimi wrażeniami z niej ;) Już nie mogę doczekać się przeczytania kolejnych części ;)

sobota, 16 października 2010

[#21] "Miasto Szkła" Cassandra Clare




Tytuł :   Miasto Szkła  (City of Glass)
Autor :  Cassandra Clare
Cykl :   Dary Anioła tom 3
Wydawnictwo :   MAG
Liczba stron :   526
Moja ocena :   4/5 bardzo dobra


Dary Anioła to trylogia, która bardzo przypadła mi do gustu, a do tego uważam trzecią część Miasto Szkła za najlepszą.

W tym tomie Clary i Jace wyruszają do Alicante aby tam dowiedzieć się jak mogą wybudzić matkę ze śpiączki. Poszukują czarownika, który dał Jocelyn miksturę pozwalającą jej zapaść w śpiączkę i byłby wstanie dać im na nią antidotum. Na miejscu okazuje się że muszą pokonać wiele przeciwności losu. M.in. uchronić miasto przed zniszczeniem przez demony, pokonać swojego ojca Valentine'a i swojego "brata".

Opowieść ta cały czas trzymała mnie w napięciu i nie miałam ochoty oderwać się od niej. Nie było nudnych momentów, a wprowadzenie nowych postaci, których się nie spodziewałam było  fantastyczne ;). Pani Clare wzbudza we mnie same pozytywne odczucia. Jej postacie są bardzo charakterystyczne i obdarzone wieloma ukrywanymi emocjami, które w kolejnych częściach książki mają duży wpływ na dalsze losy bohaterów.

Jace jest bardzo interesującą postacią i w Mieście Szkła poznajemy go z w ogóle innej strony. Pokazuje nam że może być wrażliwy i pokazać jak na prawdę kocha swoich przybranych rodziców i Clary. Natomiast Clary pokazuje że jest osobą bardzo odważną i pomysłową. Dzięki niej miasto zostało uratowane. Największą przeszkodą w życiu Jace'a i Clary jest to, że nie kochają się jak rodzeństwo tylko czują do siebie coś więcej.

Pani Clare wprowadza nas w świat pełen wielu zwrotów akcji i niesamowitych zdarzeń z przeszłości. Bohaterowie poznają kim na prawdę są i jak na prawdę się nazywają. Do tego Alec przedstawia rodzicom swoją prawdziwą miłość i wszystko kończy się happy endem ;)

Zapraszam do przeczytania całej trylogii gdyż myślę że warto. Ja osobiście nie moge już się doczekać części 4 pt. Miasto Upadłych Aniołów ;)

wtorek, 12 października 2010

[#20] "Piratika. Prawdziwie morska historia. Akt pierwszy" Tanith Lee






Tytuł :   Piratika. Prawdziwie morska historia. Akt pierwszy
Autor :   Tanith Lee
Wydawnictwo :   Jaguar
Liczba stron :   350
Moja ocena :   3/5  dobra


Książka ta opowiada o losach szesnastoletniej dziewczyny, która podczas codziennych ćwiczeń nagle dostaje olśnienia i przypomina sobie kim była jej matka. Art to córka piratki, a jak później się okazuję ... córka aktorki wcielającej się w piratkę.

Po sześciu latach odnajduję "załogę " statku swojej matki i postanawia wrócić do dawnego życia. Wraz z innymi rabuje statki i postanawia odnaleźć skarb....

Piratika to bardzo sympatyczna opowieść o marzeniach i wierze w swoje przekonania. Główna bohaterka mimo iż nie wie jak to na prawdę wygląda życie pirata, zostaje nim i dzięki temu przeżywa wiele ciekawych przygód.Art to miła i zabawna dziewczyna, która pokonując wszystkie przeciwności losu chce dokończyć w rzeczywistości co jej matka rozpoczęła na scenie... Ciągle przypomina sobie co jej matka zrobiłaby w danej sytuacji i naśladuję ją idąc przez świat z podniesioną głową ;)

Ksiązka jest niezwykła, śmieszna i zaskakująca. Tanith Lee wprowadza nas w świat inny niż wszystkie. Mimo iż na początku wydawało mi się, że będzie ona opowiadać o krwiożerczych i brutalnych piratach, jest to historia o "szlachetnych" piratach, którzy rabują ale nie zabijają.

No i kolejna rada wywodząca się z książek : " Naśladując dobre zachowania rodziców i ludzi możemy osiągnąć sukcesy ;)"

niedziela, 10 października 2010

[#19] " Misery" Stephen King



Tytuł :   Misery
Autor :   Stephen King
Wydawnictwo :   Prószyński i S-ka
Liczba stron :   368
Moja ocena :   5/5  rewelacja


Misery to książka opowiadająca o pisarzu, który podczas podróży miał wypadek samochodowy i dostał się w ręce szalonej wielbicielki jego książek. Pisarz o imieniu Paul przeżywa w domu wielbicielki Annie straszne chwile... W wypadku jego nogi zostały połamane. Kobieta daje mu narkotyki uśmierzające ból, ale każe mu napisać kolejną książkę o jej ukochanej Misery i przewrócenia jej do życia. Przetrzymuje go w domu i nie mówi nikomu, że u niej jest.

Książka ta jest horrorem, ale bardziej psychologicznym. Nie ma tu wilkołaków, wampirów itd., ale Annie jest szaloną kobietą, która zdolna jest zrobić wszystko tylko po to aby móc przeczytać kolejne strony o losach swojej idolki. Stephen King trzyma nas całą książkę w napięciu i nie naprowadza nas na to co może się tak naprawdę stać. Jego przedstawienie "złej" kobiety Annie jest niesamowite. Nigdy nie uwierzyłabym gdyby mi ktoś to powiedział, że można być tak okrutnym i bezgranicznie zapatrzonym w swoje przekonania. Kobieta ta była pewna, że to co ona uważa jest święte....

Mimo wszystko byłam trochę zagubiona w momencie kiedy Paul rozmawiał sam ze sobą. Niby chciał uciec od Annie ale uważał, że jest ona mu potrzebna do ukończenia książki. Bał się jej ale mimo wszystko został. Okaleczyła go ale mimo wszystko nie uciekł.... Na początku nie był wstanie ale potem ??? Potem mógł już się o to postarać, ale niestety Annie mu to jeszcze bardziej utrudniła... Annie przypomina mi odrobinę obecnie zakochane dziewczyny we Zmierzchu... Myślę że one też dałyby radę zmusić Panią Meyer do napisania dalszych losów "wspaniałej pary" Edzia i Belli....

Z książki tej wynoszę dużą "radę" na przyszłość : ,, Mimo wszystko przezwyciężyć strach i pokonać wszystkie trudności" Polecam serdecznie książkę wszystkim tym którzy lubią się "bać" ;)

wtorek, 5 października 2010

[#18] " Cierpienia młodego Wertera" J.W. Goethe





Tytuł :   Cierpienia młodego Wertera  (Leiden des jungen Werthers)
Autor :  J.W.Goethe
Wydawnictwo :  Polskie Media Amer.com SA
Liczba stron :  93
Moja ocena :  3/5  dobra


Książka ta opowiada o miłości i cierpieniu z nią związanym. Główny bohater Werter zakochuje się w kobiecie o imieniu Lotta (u mnie w książce była Karolina), która jest piękna i na jego nieszczęście ma zamiar wyjść za mąż za innego (Alberta).

Werter całą książkę cierpi z powodu, że nie może być z ukochaną. Próbuje jej się przypodobac i zaczyna spędzać z nią dużo czas. Nie potrafi przestać o niej myśleć nawet gdy wyjeżdża z miasta aby nie rozbić małżeństwa Lotty z Albertem.

Goethe przedstawił świetnie obraz tego co dzieje się w człowieku wewnątrz jego głowy. Do czego zdolny jest człowiek w imię miłości i co zrobi gdy nie może być bliską mu osobą. Werter szerzy swoje nieszczęście, ponieważ ma tylko jednego przyjaciela, któremu może się wyżalić. Poza miłością "cierpieniem" Wertera był brak kochającej go rodziny. Nie miał zbyt bliskich kontaktów z matką i zawsze prosił o przekazanie wiadomości matce w liście do swojego przyjaciela Wilhelma.

Oprócz cierpienia w tej książce można tez odnaleźć radość płynącą z codziennych spotkań Wertera z Lottą i jej młodszym rodzeństwem. W historii tej przedstawione zostały dzieci szczęśliwe, które nie zaznają przykrości ze strony dorosłych. Mają według mnie wspaniałe dzieciństwo... Kobiety w tym tekście są wywyższane ale ja uznałam, że komplementy są mało interesujące i kobiety te opisywane są jak identyczne i z wieloma wadami tylko po to aby pokazać jaka mądra i ciekawa jest Lotta.

Mimo tych wszystkich opisów i dość długich wywodów nad tym jaka Lotta jest piękna przebrnęłam dzisiaj przez tą książkę. Dwa razy mnie uśpiła ale gdy już akcja się rozkręciła to nawet dało się to czytać ;)



[#17| " W Okowach Lodu" - Maria Guadalupe Harris




Tytuł :   W Okowach Lodu (Ice Shock)
Autor :  Maria Guadalupe Harris
Wydawnictwo :   Dolnośląskie
Cykl :   Z Archiwum Josha tom 2
Liczba stron :   336
Moja ocena : 4/5  bardzo dobra




W Okowach Lodu to historia o Joshu, chłopaku, który musi zmierzyć się z historią zaginionego lecz nadal żywego miasta Majów - Ek Naab. Po powrocie z Meksyku (tom 1 Niewidzialne miasto) okazuje się, że musi znowu zmierzyć się z przeciwnościami losu i uratować Majów i cały swiat przed katastrofą która odbędzie się w 2012. Prorocy nie wiedzą czy to na pewno będzie koniec świata czy może jednak coś gorszego.

Główny bohater tej książki Josh nigdy się nie poddaje, a w historię tą "dał się wkręcić" tylko dlatego, że szuka ojca lub jego mordercy. Chłopak nie wieży w jego śmierć, nie poddaje się i wraz z pomocą koleżanki postanawia zrobić wszystko w sprawie Ek Naab i odnaleźć ojca.

Historia ta dla mnie dała największą radę na przyszłość - Nigdy się nie poddawać nawet kiedy musimy pokonać ból, strach i niepewność. Książka napisana jest młodzieżowym językiem ale nie takim całkiem potocznym. Czyta się ją szybko i co jest dobre w tej książce cały czas się coś dzieje. Ciekawymi fragmentami są wpisy z "tajnego" bloga głównego bohatera. Jedynym minusem jest wciąż powtarzające się zdania gdy bohater tłumaczy po kolei każdemu z zainteresowanych co robił. No i może minusem jeszcze jest dość mało groźny "czarny" charakter książki.

Ogólnie książka bardzo mnie się podobała i myślę, że dalszą część gdy wyjdzie w Polsce też przeczytam ;) Polecam tą książkę na nudne jesienno-zimowe wieczory gdzie można usiąść pod kocem z książką i gorącą herbatą w ręku ;)

niedziela, 3 października 2010

[#16] "Cyrk Odmieńców " Darren Shan


Tytuł :   Cyrk Odmieńców (Cirque du Freak)
Autor :  Darren Shan 
Wydawnictwo :   Wilga
Cykl :   Saga Darrena Shana tom 1
Liczba stron :   202
Moja ocena :  5/5 rewelacja 



Darren Shan jest zwykłym nastolatkiem, który musiał zmierzyć się z przeciwnościami losu. Wraz z przyjacielem wybiera się na spektakl w Cyrku Odmieńców gdzie oglądają człowieka-wilka, człowieka-węża i wiele innych postaci. Najstraszniejszą z nich jest pająk Madame Okta i jej właściciel, który jest Synem Nocy.
Po tym spektaklu już nic nie jest takie same. Darren musi zawrzeć układ z Synem Nocy aby uratować swojego przyjaciela.


Darren jest świetnym potwierdzeniem tego co dzieje się z ludźmi, którzy muszą zmierzyć się ze śmiercią i jak potrafią poświęcić wszystko aby uratować przyjaciół. Chłopak boi się ale po krótkim zastanowieniu poświęca wszystko nawet własne życie. Autor pokazał w tej książce,że wampir nie musi być zły. Nie zabija on wszystkich ludzi, których spotka i nie jest krwiożerczą bestią. Myśli nad tym kogo chce przemienić poznając smak jego krwi. Nie zamienia ludzi, których uważa, że w przyszłości zrobią coś złego. 




Bardzo podobał mi się opis przemiany człowieka w pół-wampira. Nie odbywa się to przez ugryzienie tylko w bardzo dziwny sposób. Ale to już musicie przeczytać bo nie chce zdradzać najciekawszego momentu ;)

Książkę czytałam z zapartym tchem. Jest ona bardzo wciągająca, momentami mroczna, a momentami opowiada o zwykłym życiu nastolatków  szukających mocnych wrażeń.  Wszystkie postacie przedstawione są z zasadą kontrastu. Źli ludzie i ci dobrzy, ale też właśnie dziwadła i zwykli ludzie. Ta książka dała mi dużo do myślenia na temat tego jak traktujemy ludzi innych od nas... To, że człowiek ma dodatkowy nos czy nie ma go wcale nie powinna nam robić różnicy bo ważne jest jego wnętrze, a tak jak kiedyś nie tolerujemy ich i " zamykamy w klatkach i wystawiamy ich na pokaz".

Zapraszam do przeczytania i zachęcam do zastanowienia się nad tym strasznym problemem...

sobota, 2 października 2010

[#15] "Umarli czasu nie liczą" Kim Harrison









Tytuł :  Umarli czasu nie liczą ( Once Dead, Twice Shy)
Autor :  Kim Harrison
Wydawnictwo :   Amber
Cykl :    Madison Avery księga pierwsza
Liczba stron :   268
Moja ocena :   4/5 bardzo dobra




Gdy wzięłam książkę Umarli czasu nie liczą do ręki to na początku pomyślałam, że to kolejna opowieść o wampirach, która kierowana jest do nastolatek... Do tego jeszcze ten różowy kolor... Ale pomyślałam raz kozie śmierć i wypożyczyłam ją z biblioteki...

Jak okazało się opowiada ona o ciężkim wyborze między dobrem i złem, z którym musi zmierzyć się dziewczyna o imieniu Madison. Bohaterkę tą poznajemy w książce Bale Maturalne z Piekła, ale ja niestety dowiedziałam się o tym po przeczytaniu książki... Madison wpada w pułapkę żniwiarza ciemności, który ją zabił. Dziewczyna uratowała się tylko dlatego że ukradła mu jego amulet, który pomógł jej pozostać przy życiu dając jej złudzenie ciała. Później dziewczyna musi dokonać trudnych wyborów i zmierzyć się z dobrą i złą stroną swojego "życia"...

Książka ma bardzo fajną i myślę że nie zbyt często powtarzającą się w książkach fabułę. Kim Harrison wprowadza nas w świat gdzie zwykli ludzie nagle muszą zmierzyć się ze śmiercią i przeciwnościami losu. Przez całą książkę do końca nie wiedziałam po której stronie stanie Madison - po stronie wolnej woli czy przeznaczenia. Książka napisana jest lekkim językiem tak że nie da się w niej pogubić i zastanawiać co było wcześniej i jak to się potoczyło. Na początku pomyślałam że ta dziewczyna będzie użalać się nad sobą i mówić jak jest jej źle. W błąd wprowadził mnie opis wyglądu Madison, która miała fioletowe włosy, nosiła ciuch w odcieniach fioletu i żółci oraz w czaszki... Jak okazuje się dziewczyna stawia na swoim i walczy z każdą przeszkodą.

Już nie mogę doczekać się kolejnej części pt. Strażniczka Aniołów Mroku , którą zarezerwowałam już sobie w bibliotece. Polecam ją na piękny jesienny wieczór ;)

niedziela, 26 września 2010

[#14] "Truskawkowe pola" Jordi Sierra i Fabra









Tytuł :   Truskawkowe pola ( Campos de Fresas)
Autor :  Jordi Sierra i Fabra
Wydawnictwo :  Akapit Press
Liczba stron :   175
Moja ocena : 5/5   rewelacja 




Gdy skończyłam czytać tą książkę moją pierwszą myślą było : ŁAŁ!!!. Książka wywarła na mnie duże wrażenie i nie myślałam gdy otwierałam tą książkę na pierwszej stronie, że ta historia aż tak mnie wciągnie i nie będę umiała się od niej oderwać...

Truskawkowe pola opowiadają o błędzie, który popełniła jedna  nastolatka, która z przyjaciółmi wybrała się na imprezę. Grupka przyjaciół zażyła narkotyki, ale tylko główna bohaterka, Luciana zapadła przez nie w śpiączkę. Historię ich dalszych losów poznajemy z przemyśleń każdego z nich. Poznajemy ich wewnętrzne emocje i wyrzuty sumienia. Gdy okazuje się, że odnalezienie takiej samej tabletki jaką zażyła dziewczyna pomoże powrócić jej  do normalnego życia, wszyscy postanawiają znaleźć dilera z tymi tabletkami.

Tytuł nawiązuje do piosenki Beatlesów gdzie występują słowa : Truskawkowe pola już na zawsze. Dziewczyna, która jest w śpiączce musi dokonać wyboru. Wygra to wróci do życia, przegra jej żywot dobiegnie końca...

Książka pokazuje zmiany jakie pojawiają się u przyjaciół Luciany, w obliczu takiej tragedii. Jej przyjaciółka Loreto postanawia zwyciężyć bulimię, a inni już nie są tacy chętni do imprez i narkotyków. Truskawkowe pola przedstawiają ogromny problem z jakim boryka się świat, ale nie mówi, że jest to złe i zabronione, ale pokazuje co się naprawdę może stać i powoduje że młodzi ludzie zastanawiają się nad swoim postępowaniem. W takich książkach nie chodzi o to, żeby znowu coś zakazać, tylko pokazać nam jak możemy to zmienić.

Polecam tą książkę z czystym sumieniem. Mam nadzieje, że tak jak i mnie zmieniła wpłynie na wasze postępowanie lub rozumienie świata.

Obserwatorzy