Chyba znowu tu na dłużej zostanę. Witajcie ponownie, jeżeli jeszcze mnie pamiętacie ;)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

[#116] "Wichrołak" - Paweł Szlachetko



Tytuł :    Wichrołak
Autor :   Paweł Szlachetko
Wydawnictwo :   MUZA S.A.
Liczba stron :   334
Rok wydania :   2011
Gatunek :   kryminał
Moja ocena :  średnia






 Początkujący dziennikarz Roman postanawia rozwiązać zagadkę dziwnych samobójstw, jakie popełnili trzej górale z  wsi Szremle Małe. Najbogatsi gazdowie wsi naglę nie wiadomo z jakich przyczyn odpierali sobie życie. Roman wyczuwa w tym wątek prosto z kryminału, dlatego aby spełnić swoje marzenia i zostać znanym dziennikarzem przyjeżdża do tej wioski jako pracownik stacji epidemiologicznej. Udaję się w stronę chaty sołtysa, w której ma zamieszkać. Józwa przyjmuje go pod swój dach, jednak składa mu dziwną propozycję. Roman ma zostać "ojcem" dziecka córki sołtysa, którego właśnie szykowano do chrztu. Na małej wsi wszyscy o wszystkich wiedzą, dlatego wstyd przyznać się do tego, że córka przywiozła bękarta. Jak się później okazuję Marta wcale nie jest chłopakowi obojętna. Kim jest Roman ? Kto jest tytułowym Wichrołakiem ?

Książka ta zwróciła na siebie moją uwagę za sprawą nietypowej okładki, przez którą miałam nadzieję, że będzie to jakiś krwawy kryminał. Jednak niestety jak na mój gust taki nie był. Mimo iż autor wprowadza nas w historię, która ubarwiona jest zachowaniem i zwyczajami górali - bardzo często tak różnymi od naszych to jakoś ta historia do mnie nie przemówiła. Bardzo lubię jak w kryminałach akcja rozgrywa się szybko i co chwila bohaterowie znajdują kolejną poszlakę lub trupa, tutaj niestety nawet jeżeli ten trup się pojawia to jakoś ani mnie to nie obrzydza, ani nie odczuwam jakiegoś dreszczyku tym spowodowanego. Dłużące się opisy zachowań też do mnie nie przemawiają. Chwilami bardziej autor skupiał uwagę na sytuacjach jakie zaistniały między Martą i Romanem, przez co książkę tę można raczej nazwać romansem, książką o uczuciu, a nie kryminałem.

Obserwatorzy