Chyba znowu tu na dłużej zostanę. Witajcie ponownie, jeżeli jeszcze mnie pamiętacie ;)

sobota, 10 grudnia 2011

[#86] "Gotowe na wszystko. Kobiety Nowego Testamentu" Robert J. Strand

Tytuł :  Gotowe na wszystko. Kobiety Nowego Testamentu
Autor :   Robert J. Strand
Wydawnictwo :   VOCATIO
Liczba stron :   160
Rok wydania :   2011
Gatunek :   religijna
Moja ocena : 4/5, 8/10 bardzo dobra
Cena : 24zł

W okazyjnej cenie TUTAJ
Tym razem miałam przyjemność zapoznać się z historią Kobiet Nowego Testamentu. Tak jak w poprzedniej części autor przedstawia nam losy kobiet, które odegrały ważną rolę w losach świata, lecz tym razem zostały one powiązane w pewnym stopniu z Jezusem. Poznajemy w inny sposób historie Marii Matki Jezusa, Marii Magdaleny , którą Jezus wyswobodził z mocy demona oraz wielu, wielu innych kobiet. Tym razem również poznajemy je z tej dobrej, ale i ze złej strony. Opisując nam swoją historie namawiają lub zniechęcają do kierowania się ich zasadami. Tak jak i w naszym życiu jedne kierują się swoimi potrzebami materialnymi, a inne interesują się dobrem innych i są gotowe oddać ostatni kęs jedzenia osobie, której go potrzebują. Poza ich historiami dowiadujemy się o początku Kościoła i innych ciekawych rzeczach.
Autor cały czas opisuje wszystko bardzo ciekawie i obrazowo. Posługuje się łatwym językiem idealnym dla młodych osób, które dopiero poznają Boga i swoją religie. Przedstawiając nam historie kobiet ich oczami oczywiście ponownie przenosząc się w ich czasy niektóre rzeczy przyrównuje do obecnych czasów. Cały czas chce się wiedzieć co będzie dalej, a każda historia opowiada coś nowego, innego i zaskakującego. Historie tych kobiet są bardzo podobne. Każda z nich nie ma praw takich jak ich mężowie/ojcowie/bracia. Wychodzą za mąż, bo ktoś im każe (chociaż są i takie, których rodzice kochali na tyle, że pytali je o zdanie), a nawet często wiąże się ze swoim bratem/wujkiem/kuzynem. Kazirodztwo to problem tamtych czasów - jak się tłumaczono w ten sposób majątek i dobre geny pozostawały w rodzinie. Jak się wydaje kobiety nie miały władzy jednak były takie, które potrafiły przekonać męża/kochanka, aby zmienił zdanie, więc można powiedzieć, że kobiety rządziły światem jak i kiedy chciały.

Chyba więcej o tej książce nie da się powiedzieć, ponieważ wszystko co dotyczy tej już opisałam w recenzji o części pierwszej. Jest w taki sam sposób pisana i opowiadana jak tom pierwszy.

Polecam i zapraszam do dzielenia się wrażeniami. ;]
****************************************
Za książkę bardzo, bardzo dziękuję  Oficynie Wydawniczej VOCATIO.



2 komentarze:

  1. Brzmi ciekawie. Dopisuję do listy zakupowej:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuję się pod słowami Kasandry :).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku zostaw po sobie nawet najmniejszy ślad. Wystarczy napisać małe "przeczytam" bądź "to nie dla mnie", ale pamiętaj podpisuj się pod każdym komentarzem żebym mogła Cię odwiedzić ;]

Obserwatorzy