Chyba znowu tu na dłużej zostanę. Witajcie ponownie, jeżeli jeszcze mnie pamiętacie ;)

wtorek, 17 marca 2015

[#145] "Finezja uczuć" - Aneta Krasińska


Tytuł : Finezja Uczuć                        Autor :  Aneta Krasińska
Wydawnictwo :  Psychoskok
Liczba stron :  217
Rok wydania :  2014
Gatunek :   romans
Moja ocena :  taka sobie










     Główna bohaterka książki "Finezja uczuć",  Alicja to matka dwójki chłopców, szczęśliwa żona i mogłoby się wydawać, spełniona zawodowo kobieta. Jednak pewnego dnia jej świat wywraca się do góry nogami. Podczas spotkań przygotowujących jej młodszego syna do Pierwszej Komunii Świętej, Alicja poznaje Mariusza, w którym z czasem się  zakochuje i nie może o nim zapomnieć. Nic nie byłoby w tym bardziej szokującego niż to, że jako mężatka myśli o innym mężczyźnie, gdyby nie fakt, iż Mariusz.... jest księdzem. Pani Aneta Krasińska zaprasza nas w świat, w którym główną rolę odgrywają uczucia i najważniejsze jest szczęście wszystkich członków rodziny oraz przyjaciół Alicji.


     Myślę, że każdy wie, że nie powinno się oceniać książki po okładce, jednak to ona jako pierwsza zwróciła moją uwagę. Dzięki tej okładce zainteresowałam się, co też może się za nią kryć. Już sama okładka jest zjawiskowa i budzi w czytelniku ciekawość. 

     Na pierwszych stronach książki wprowadzających nas w świat Alicji poznajemy dość szablonową i prostą historię, która w dalszej części staje się dość interesująca. Sprawia, że czytelnik chce poznać zakończenie "przygody" Alicji i Mariusza. Jednak już od połowy książki zaczynają się schody... Pani Krasińska rozpoczyna ponownie szablonowe pisanie o kobiecie zakochanej w mężczyźnie, która nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami oraz w momencie zapomina o tym, że w domu czekają na nią kochające ją dzieci i mąż... Zaczyna zamieniać się w gburowatą, obojętną na wszystko panią domu, która codziennie powtarza te same czynności, a jedyną jej odskocznią są comiesięczne wypady do galerii sztuki. Również w tym momencie, książka staje się bardzo przewidywalna, dla czytelnika, który zna wiele takich historii.

     To, co również nie przypadło mi do gustu to opisy "scen erotycznych", które następowały jedna po drugiej... Zbliżenia bez zabezpieczenia to nie coś, co normalna 38-letnia kobieta by zrobiła gdyby nie chciała mieć dzieci(przynajmniej w moim odczuciu - zgadzam się nie każda osoba taka jest)... Nie bardzo pasowało mi to również, dlatego, że sceny poprzeplatane były wątkami o tym, że bohaterowie jedzą lub śpią,( nie wnosiło to nic istotnego do fabuły). Zakończenie hm... też nie w moim guście. Nie lubię książek, które urywają się w pewnym momencie, gdzie coś jeszcze nie zostało dopowiedziane, a czytelnik nie ma pewności, że pozna dalszy ciąg tej historii w kolejnym tomie. 

    Ale ciągle, narzekam, a to przecież dopiero debiut  Pani Anety Krasińskiej, nie można przecież mieć, aż tak trudnych do spełnienia oczekiwań. Jak na debiut to mogę uznać go za udany. Jest to pozycja lekka, dobra do poczytania w chłodniejszy wiosenny wieczór, przy filiżance mocnej herbaty. Podoba mi się lekkość, z jaką autorka pisze oraz to, że sprawnie przechodzi z jednego wątku w drugi, nie zostawiając nam momentu na odpłyniecie myślami gdzieś indziej. Autorka pomaga nam zrozumieć, że miłość pojawi się na naszej drodze nie ważne w jakim jesteśmy wieku, czy jesteśmy już w jakimś związku (z reguł z człowiekiem, z którym jest się tylko ze względu na wygodę lub dzieci) oraz nie ważne, kim się jest, dla każdego znajdzie się ktoś, kto będzie osobą, dla której chcemy żyć. Przez całą książkę można przeżywać uczucia, które jak tornado, atakują główną bohaterkę, mącąc jej w głowie i wprowadzając ją w ciągłe uczucie niepewności i strachu o przyszłość. 

     Jedyną osobą z książki, która wywarła na mnie duże wrażenie, to sama Alicja. Najlepiej przedstawiona osoba, bardzo mądra i dzielna, jedynie trochę zagubiona. Jej postać świetnie oddaje uczucia i postawy wielu kobiet, które możemy znaleźć również we własnym otoczeniu. Reprezentuje wszystkie kobiety, o które nie dbają już ich mężowie, którym są już obojętne. Osoby takie tkwią w toksycznym związku, gdyż boją się, co sąsiedzi, rodzina, a nawet księża z ambony powiedzą, gdy dowiedzą się, że wzięły rozwód "z tak dobrymi " mężczyznami i teraz układają sobie nowe życie. Reprezentuje kobiety, które wszystko zrobią dla szczęścia swoich dzieci, nie zważając na to, co sama czuje. Pomimo iż nie jestem mężatką, ani nie pochodzę z rodziny gdzie ktoś się rozwiódł to myślę, że potrafię się odrobinę wczuć w sytuację takich kobiet i bardzo im współczuję. Takie kobiety tkwią w w tego typu związkach pokrzywdzone niemal tak samo jak kobiety, które są bite i poniżane przez swoich mężów. 

     Podsumowując :
Książka raczej nie z mojej bajki, gdyż nie jestem zakochana w romansach itp., jednak gratuluję dobrego debiutu autorce i polecam tę książkę miłośnikom nietypowych romansów. ;) Proszę nie oceniajcie tej książki tylko przez pryzmat mojej opinii, sami musicie przekonać się czy warto się, zagłębić w świat Alicji ^^. Podkreślam również, że na tym świecie nie każdy musi lubić to samo. Na pewno znajdzie się wiele osób, którym spodoba się ta książka i będą czytały ją wiele razy. Ja z chęcią przeczytam jeszcze inne książki Pani Krasińskiej  (jeżeli takie się pojawią). Autorce życzę szczęścia w dalszej twórczości. pani Aneto proszę się nie poddawać oraz dalej tworzyć.  Poza tym nie macie się co obawiać - nie jest to książka o wątku chrześcijańskim. Nikt nie namawia was do wierzenia w Boga. ;)

Aneta Krasińska - Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim. Mama dwójki dzieci. Uwielbia rodzinne podróże po Europie. Najlepiej odpoczywa w otoczeniu przyrody lub zabytków. Lubi obserwować ludzi i przestrzeń, w której funkcjonują. Miłośniczka tzw. dobrej literatury kobiecej, która dotychczas napisała kilkanaście artykułów naukowych, a teraz debiutuje powieścią Finezja uczuć ukazującą trudne ludzkie wybory i ich konsekwencje
****************************************


Za książkę bardzo, bardzo dziękuję Wydawnictwu Psychoskok^^





**************************************
Książka przeczytana w ramach wyzwania :



6 komentarzy:

  1. No tak... Ja chyba jako czytelnik, który widzi ksiażkę "Finezja Uczuć" ze swojej strony nie zasugeruję się opinią:) Mogę odpowiadac tylko za siebie, bo wiem co lubię, co mi sie podoba, co może mnie zainteresowac. No i jestem odporna na wszelkie naciski:) Takim typem czlowieka jestem:)
    Dlatego wg mnie książka jest naprawdę niezła, jedna z lepszych jakie ostatnio udalo mi się przeczytać:) A już na 100% lepsza niż seria 50 twarzy Greya:), która rozpętała prawdziwe piekło... Bo i też kontrowersyjna:)
    Choć obyczajowa, to ... trzyma w napięciu... Nie sposób jej odłożyć i czyta się tak długo... dopóki nie przeczyta się ostatniej linijki:) Dla mnie zakończenie było wstrząsające, bo takiego sie nie spodziewałam... Zupełne zaskoczenie! Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie czytali, bo WARTO!!! POLECAM!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie podyskutowałabym z Tobą o tej książce.. Szkoda, że nie wiem kim jesteś i raczej już tu nie zajrzysz...

      Usuń
    2. :) niestety opcja była jedna...Anonimowy:) I na taką musiałam się zdecydować, zeby tutaj zaistnieć:) Z wielką chęcią również z Tobą porozmawiam Karolino... Tylko nie wiem jak to zrobić...:) Masz jakiś pomysł? Pozdrawiam - Ania SZ.

      Usuń
    3. Zapraszam na stronę na fb mojego bloga np. albo na maila - odnośniki w okolicy prawego górnego rogu mojego bloga.

      Usuń
  2. :) Super:) Mail to najlepsza forma komunikacji:)
    Zatem piszę już;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tematyka raczej nie z mojej bajki, ale podoba mi się, że główny wątek jest dość kontrowersyjny. Czy przeczytam? Jak wpadnie w ręce to czemu nie? Poza tym podobało mi się, że wyłuszczyłaś wszystkie wady i zalety tej powieści.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku zostaw po sobie nawet najmniejszy ślad. Wystarczy napisać małe "przeczytam" bądź "to nie dla mnie", ale pamiętaj podpisuj się pod każdym komentarzem żebym mogła Cię odwiedzić ;]

Obserwatorzy