Chyba znowu tu na dłużej zostanę. Witajcie ponownie, jeżeli jeszcze mnie pamiętacie ;)

niedziela, 20 listopada 2011

Filmowa niedziela #4 - Transformers 3

Tytuł:   Transformers 3
Gatunek :  akcja, sci-fi
Reżyser: Michael Bay
Obsada: Shia LaBeouf (Sam Witwicky) , Josh Duhamel (William Lennox) ,  John Turturro (Simmons), Rosie Huntington-Whiteley (Carly Spencer)
Muzyka :  Steve Jablonsky
Czas trwania: 157 min
Wersja językowa: lektor pl, napisy pl
Moja ocena : 5/10 średni
Cena : 54,90 (DVD)

           
 
Wyjątkowo trudno tym razem napisać mi coś o filmie... Ta cześć to dla mnie przede wszystkim jest słaba, a reżyser postawił na efekty specjalne. Jak dla mnie mało dialogów i słaba fabuła.
 
Tym razem dowiadujemy się co stało się podczas lotu Apollo 13 na księżyc. Autoboty dowiadują się o statku kosmicznym z planety Cybertron, ukrytym na Księżycu i starają się dotrzeć do niego przed Decepticonami. Poznanie jego sekretów może wpłynąć na wynik ostatecznej bitwy pomiędzy Transformersami. 
 
Może zarzucenie temu filmowi braku fabuły to zbrodnia, bo to jest przede wszystkim film rozrywkowy, ale jednak z każdą częścią seria ta jest dla mnie coraz słabsza. Tym razem główny bohater jest jeszcze głupszy niż zwykle, chociaż powala swoją wiedzą na temat Autobotów. Jedyne co jest takie wciągające w tym filmie to to, że jest to wsPółczesna walka o "niepodległość" i uratowanie Ziemi przed zagładom. Nie można temu filmowi zarzucić braku świetnych efektów specjalnych, a można wręcz nazwać je fajerwerkami większymi nawet od tych, które na całym świecie wybuchają w Nowy Rok. Informatycy musieli się bardzo napracować i momenty przemiany "kosmitów" oraz scena z zawalającym się szklanym wieżowcem powalają. 
 
Niestety więcej na ten temat nie mogę napisać, ponieważ nie ma o czym... Wiem jedno mężczyźni będą zachwyceni z powodu samochodów i kobiet jakie się w tej produkcji pojawiają. Zapraszam do dzielenia się wrażeniami.
 
Film w interesującej cenie do kupienia  TUTAJ

1 komentarz:

  1. Bardzo lubię całą serię, choć tak jak Ty, uważam, że z każdą kolejną częścią jest coraz słabiej. Mnie ten natłok efektów specjalnych trochę przeszkadzał, może dlatego, że film oglądałam na małym ekranie, trudno się to oglądało, momentami ciężko się było połapać w akcji. Nowa dziewczyna też mi jakoś nie przypadła do gustu, jakaś taka bezuczuciowa była ;)
    Ale ogólnie podoba mi się sama koncepcja i wykorzystanie realnych wydarzeń i faktów naukowych :)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku zostaw po sobie nawet najmniejszy ślad. Wystarczy napisać małe "przeczytam" bądź "to nie dla mnie", ale pamiętaj podpisuj się pod każdym komentarzem żebym mogła Cię odwiedzić ;]

Obserwatorzy