Chyba znowu tu na dłużej zostanę. Witajcie ponownie, jeżeli jeszcze mnie pamiętacie ;)

piątek, 3 sierpnia 2012

[#128] "Przeżyłem śmierć" - Paul Perry, Dannion Brinkley

http://www.studioastro.pl/
Tytuł :   Przeżyłem śmierć
Autor :   Paul Perry, Dannion Brinkley
Wydawnictwo :   Studio Astropsychologii
Liczba stron :   194
Rok wydania :   2011
Gatunek :   ezoteryka
Moja ocena :  bardzo dobra





Przeżyłem śmierć to chyba pierwsza z książek o takiej tematyce, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Wiele osób nie wierzy w to, że po śmierci czeka na nas jakieś inne miejsce, do którego udamy się gdy opuścimy swoje ciało. Wielu z nas nie wierzy osobom, które powróciły z tego miejsce, które nazywane jest niebem lub miejscem wiecznego spoczynku. Jednak czy aby na pewno te osoby to sobie tylko wyśniły czy na prawdę to się wydarzyło ? Bohaterem tej książki jest Dannion Brinkley - mężczyzna, który w wieku 25 lat podczas rozmowy telefonicznej został porażony przez piorun. Mężczyzna opuścił swoje ciało i widział jak jego żona próbuje go uratować, jak lekarze wiozą go do szpitala. Jednak później podążył w stronę tunelu, na końcu którego zobaczył niesamowicie jasne światło. W miejscu tym przywitała go Istota Światła, która przekazała mu pewną misję. Właśnie w ten sposób Dannion powrócił do swojego ciała i rozpoczął walkę ze swoim sparaliżowanym ciałem. Gdy tylko odzyskał władzę w ciele zaczął szukać ludzi, którzy również otrzymali zadanie od Istot Światła. W czasie wykonywania zadania po raz kolejny umiera i .... powraca do życia, aby mógł dokończyć to co zaczął.


Może wielu z Was nie wierzy, że to mogło się wydarzyć, jednak jak twierdzi autor to stało się na prawdę. Każda strona tej książki przedstawia nam jak trudny i wymagający dużej chęci do życia jest powrót do pełnej sprawności po tak ciężkim wypadku jakim jest porażenie piorunem. Porównując swoje życie do tego co musiał znosić Dannion mogę powiedzieć, że nie wiem co to ból. Chociaż nie do końca wierzę w to co próbuje nam przekazać bohater tej opowieści, to Paul Perry zmusza nas swoją książka do zastanowienia się nad tym co tak na prawdę dzieje się z nami po śmierci. Czasami zaskakujące opowieści o kolejnych krokach Danniona powodują nawet dreszcze na plecach. Niesamowite jest to, ze te postaci spowodowały, ze myślę teraz o tym czy przypadkiem nie obserwują mnie one i nie dają jakiś niemych rad na przyszłość, podsyłając mi kolejne pomysły.

Najciekawszą częściom tej książki jest rozdział, w którym poza historiom Danniona poznajemy historie innych osób, które przeżyły śmierć. Jak się okazuję na świecie jest wiele osób, które tak jak Dannion opuściły swoje ciało i udały się do Krainy Istot Światła. Każda z tych osób opisuje to miejsce z takimi samymi szczegółami i ich opowieści są do siebie bardzo zbliżone. Nie ważne jaką religię wyznają, a ni z jakiej części świata są ich Kraina Pośmiertna wygląda tak samo - czy to oznacza, że na wszystkich z nas czeka takie miejsce, piękne i przepełnione radościom ?

Dla mnie nie jest to książka o kolejnych nadprzyrodzonych zjawiskach, jest opowieść o człowieku, który musiał pokonać chorobę, która zmieniła jego dotychczasowe życie. Stał się osobom dobrą, dbającą o losy innych. Niesamowite jest to, że po powrocie zaczął wykazywać różne nadprzyrodzone zdolności, które szybko zostały wytłumaczone przez lekarzy - jednak czy na pewno to tylko zmiany w mózgu ? Polecam książkę każdej osobie, która otwarta jest na takie relacje z życia ludzi i mam nadzieje, że bardzo mało osób powie, że ta opowieść to stek bzdur, bo ja nie do końca jestem tego pewna.... Od tej książki nie można się oderwać,  autor nie starał się ubarwiać tej i tak pełnej zdarzeń, których nie jesteśmy w stanie pojąć opowieści. Nie przeczytasz tutaj żadnego zbędnego słowa, żadnego słowa, które upiększa, a tylko ciekawą historię człowieka, który przeżył.



****************************************
Za książkę bardzo, bardzo dziękuję Studiu Astropsychologii


1 komentarz:

  1. książka może być całkiem ciekawa z tego co czytam
    pomyślę nad nią :)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku zostaw po sobie nawet najmniejszy ślad. Wystarczy napisać małe "przeczytam" bądź "to nie dla mnie", ale pamiętaj podpisuj się pod każdym komentarzem żebym mogła Cię odwiedzić ;]

Obserwatorzy