Chyba znowu tu na dłużej zostanę. Witajcie ponownie, jeżeli jeszcze mnie pamiętacie ;)

niedziela, 3 lipca 2011

[#46] "Jak niczego nie rozpętałem" Harosław Jaszek

Tytuł :    Jak niczego nie rozpętałem
Autor :   Harosław Jaszek
Wydawnictwo : 
IMG Partner
Liczba stron :   146
Moja ocena :   3/5  dobra



Jak niczego nie rozpętałem to spisane wrażenia samego autora z czasów jego pobytu Ludowym Wojsku Polski. Autor opisuje swoje przeżycia na różnych wyjazdach w celu obrony państwa o ile się nie mylę wyjechał np. do Syrii (Książkę czytałam 2 miesiące temu...). Opowieść składa się z wielu zabawnie opisanych sytuacji i mówi o tym co naprawdę działo się w tamtych czasach. Autor bardzo dużo wyciąga ze swojego pobytu w wojsku np. nauczył się co, gdzie i kiedy warto sprzedawać, ogólnie nauczył sie jak dużo zarobić, a się nie narobić, a to wszystko na oczach przełożonych ;]

Jak dla mnie opowieść interesująca i dość zabawna, ale może dlatego że jestem za młoda, albo za głupia nie przypadła mi aż tak bardzo do gustu. Trochę dłużyły mi się kolejne rozdziały, może dlatego że nigdy nie odczułam braku produktów w sklepach tak jak to było za czasów PRL-u. Niestety książka ta to nic specjalnego. Myślałam, że skoro powiązana jest z tytułem filmu Jak rozpętałem drugą wojnę światową, który jest jednym z moich ulubionych pozycji, a jego główny bohater Franek Dolas powoduję u mnie wielki uśmiech ("Brzęczyszczykiewicz " :]) to pozycja ta spowoduję, że będę płakała ze śmiechu, a tu czasami wyrwał się lekki chichot.



Nie zaliczę tej książki do tych przy których straciłam czas, ale też oczekiwałam troszkę od niej więcej. Do tego jest to pierwsza książka o wojsku jaką przeczytałam, więc nie mam jej za złe i w przyszłości może jeszcze po jakąś sięgnę ;]

Bardzo dziękuję Włóczykijce  za udostępnienie mi tej pozycji ;]

2 komentarze:

  1. Książka raczej nie dla mnie. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ta książka powaliła na kolana:) Śmiałem się przy niej mocno. Ze mnie już jest taka złośliwa bestia, którą śmieszy ponad wszystko absurd i ironia:))

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku zostaw po sobie nawet najmniejszy ślad. Wystarczy napisać małe "przeczytam" bądź "to nie dla mnie", ale pamiętaj podpisuj się pod każdym komentarzem żebym mogła Cię odwiedzić ;]

Obserwatorzy