Chyba znowu tu na dłużej zostanę. Witajcie ponownie, jeżeli jeszcze mnie pamiętacie ;)

piątek, 27 sierpnia 2010

[#07] "Ostatnia z Dzikich" Trudi Canavan





Tytuł : Ostatnia z Dzikich (Last of the Wilds)

Autor : Trudi Canavan

Cykl : Era Pięciorga

Wydawnictwo : Galeria Książki 

Liczba stron : 645

Moja ocena : 5/5 rewelacja 


Ostatnia z Dzikich to drugi tom Ery Pięciorga. W tej części poznajemy losy wrogów Białych - Pentadrian oraz niedoszłych sojuszników Elai. Dowiadujemy się co robi i gdzie ukrywa się Leiard. Auraya musi się zmierzyć z nowymi wyzwaniami. Jednym z nich jest zaraza u Siyee, a drugim sprawa związana z jej romansem. Auraya będzie musiała postanowić czy sprzeciwi się Bogom czy wykona ich rozkaz mimo swoich przekonań.W książce ponownie pojawia się nowy wątek miłosny ;)

Ten tom bardzo mnie się spodobał. Momentami był bardzo wzruszający tak, że aż łzy mi leciały (jak to się mówi krokodyle ), a czasami aż denerwowało mnie postępowanie niektórych bohaterów. Moją ulubioną bohaterkom nadal jest Auraya, która mimo wszystko się nie poddaje i próbuje pozostawać przy swoich przekonaniach, est gotowa zrobić wszystko dla Siyee i nie cofa się przed niczym. Potrafi nawet zrezygnować z różnych rzeczy dla dobra innych. 

Najbardziej wzruszającym momentem jest chwila gdy Auraya dowiaduje się, że bliska jej osoba jest kimś innym i, że nie jest wstanie spełnić jednego z rozkazów Bogów. Auraya w tej części musi zmierzyć się z tym czego chciała uniknąć.

Nareszcie Trudi wciągnęła mnie w ten świat na 100%. Nie mogłam się oderwać od tej książki i ciągle chciałam wiedzieć co będzie działo się dalej. A wprowadzone nowe wątki i pokazanie świata oczami Pentadrian było niesamowitym przeżyciem i chyba na to czekałam ;) 

Polecam tym, którzy lubią taką tematykę i fantastykę ;) Naprawdę warto ;)

wtorek, 24 sierpnia 2010

[#06] „Kapłanka w bieli” Trudi Canavan

Tytuł : Kapłanka w bieli (Priestess of the White)
Autor : Trudi Canavan
Cykl : Era Pięciorga
Wydawnictwo : Galeria Książki
Liczba stron : 682
Moja ocena : 4/5 bardzo dobra ;)

Kapłanka w Bieli
opowiada o losach młodej kobiety o imieniu Auraya, z którą rozpoczynamy książkę w jej rodzinnym mieście gdzie uczy się uzdrawiania od tkacza snów Leiarda. Jej losy zmieniają się kiedy otrzymuje propozycje zostania kapłankom. Auraya opuszcza rodzinne miasto i udaje się do świątyni kapłanów , gdzie dzięki swoim Darom i pilnej nauce zostaje wybrana przez bogów na jedną z Białych – ich powierniczkę na ziemi. Od tej pory jej losy są w ich rękach. Auraya musi się dużo nauczyć i odwiedzić wiele krain, których mieszkańców musi przekonać do sojuszu. W innym wypadku ich oprawcy pokonają ich i zawładną pobliskimi rasami. Po za tym główna bohaterka musi również zmierzyć się ze swoim nieakceptowalnym przez otoczenie związkiem.

Trudi po raz kolejny zaprasza nas w świat pełen nowych ras, bóstw, ludzi obdarzonych mocami i intryg. W swojej książce ponownie pokazuje nam z jakimi trudnościami kiedyś i teraz musieliśmy się zmierzyć. Bohaterowie książki muszą zmierzyć się z przeciwnikiem, ale aby go pokonać muszą odbyć wielkie podróże do różnych miejsc aby zyskać sojuszników niezbędnych im w walce. Pokonują wiele kilometrów i wszelkie trudności aby ochronić siebie i swoje państwo.

Z książki płynie dla nas wiele dobrych rad np. „(...) Wolę pracować z kimś, kogo znam dobrze, niż z kimś, kogo nie znam. - Bardzo dobrze. Ale bądź ostrożna, Aurayo, abyś w imię starej przyjaźni nie zrezygnowała z siebie. Zbyt łatwo to zrobić. (...)”. Ta rada zawiera wiele prawdy i myślę, że nikt nie powinien poczuć na własnej skórze. Z własnego doświadczenia wiem, że bycie zbyt pomocnym dla innych prowadzi do kopotów. Moim ulubionym cytatem z tej książki jest również „(…)- Nie warto martwić się czymś, czego nie można uniknąć. Dość będzie zmartwień, kiedy to nastąpi. (...)”. Autorka sformułowała świetną radę ;) I do tego pasuje mi stwierdzenie : „ Nie martw się na zapas ! ”.

Jedynym moim zarzutem do autorki jest bardzo powolna akcja. Długie opisy, przerywanie akcji aby wprowadzić kolejnego bohatera. Takie „zabiegi” powodują, że ja osobiście gubię się w historii. Ciekawym momentem książki jest moment kiedy w jednym z bohaterów pojawia się druga osobowość. Książka po za losami Auray opowiada również o czarownicy Emerlah, która jest równie interesująca. Emerlah ukrywa się przed kapłanami, zajmując się niewdzięcznym zawodem. Dzięki temu odnalazła swojego bliskiego przyjaciela sprzed lat.

Ogólnie książka bardzo mnie się podobała. Ponownie nazwy miejsc, imiona ludzi i nazwy „ras nie ludzkich” są męczące ale mimo to czyta się książkę bardzo dobrze. W porównaniu do poprzedniej Trylogii jest mniej interesująca i nie wciągnęła mnie tak bardzo jak Uczennica Maga. Trudi Canavan jest coraz bliższa perfekcji, ale myślę, że jeśli bardziej zajmie się akcjom a mniej opisami przyrody i emocji ludzi jej książki będą nie z tej ziemi ;).

Kapłankę w bieli polecam na leniwe wieczory, ale zdecydowanie nie czytajcie jej w łóżku pierwszych stron, bo zaśniecie (mnie raz się to udało…). Polecam ! Ja już zabrałam się za drugi tom tej serii  Ostatnią z Dzikich  i już Wam mogę powiedzieć , że jest o wiele lepsza ;)
PustaMiska - akcja charytatywna

Obserwatorzy